Adopcja psa ze schroniska potrafi odmienić świat zarówno zwierzęcia, jak i człowieka. Jednak ostatnie lata pokazują, że moda na #AdoptDontShop w wielu miejscach przybrała wręcz formę społecznej presji, w której kupno psa bywa stygmatyzowane, a adopcja – idealizowana. Poniżej kilka punktów, które warto wziąć pod uwagę, zanim pójdziemy za sercem i podpiszemy umowę adopcyjną.

1. Pies „po przejściach” to najczęściej… wielka niewiadoma
W schronisku rzadko znamy pełną historię zwierzaka. Nie wiemy, czy był bity, głodzony, czy kiedykolwiek mieszkał w mieszkaniu, jeździł windą, widział dzieci. Dlatego dopiero po przywiezieniu do domu odkrywamy trudne zachowania – od lęku separacyjnego po agresję z obrony zasobów. Jak pisze behawiorystka Irena Nowotczyńska, „pełna historia psa najczęściej pozostaje tajemnicą, a nowi opiekunowie mogą jedynie domyślać się, czemu jakiś bodziec wywołuje konkretną reakcję” wojtkowszkolenia.pl. Artykuł w „Animal Expert” przypomina, że takie psy „bierzemy wraz z ich bagażem doświadczeń, często bardzo traumatycznych” animal-expert.pl.
2. Trauma bywa kosztowna – czasowo i finansowo
Lękliwy lub chory pies to nie tylko „więcej miłości”, ale często:
- koszty behawiorysty (150–250 zł/sesja),
- leki i suplementy (na lęk, padaczkę, nietrzymanie moczu),
- specjalistyczna diagnostyka.
Przykład? Historia Pixela – adoptowanego kundelka ze Szczecinka, u którego dopiero w nowym domu wyszły poważne problemy urologiczne. Leczenie przekroczyło 6 000 zł, a schronisko odmówiło zwrotu kosztów, oferując co najwyżej przyjęcie psa z powrotem. Takie sytuacje nie są regułą, ale – zwłaszcza przy starszym psie – trzeba wkalkulować je w budżet.

3. Procedura adopcyjna może być „torem przeszkód”
Wolontariusze słusznie chcą dobra psa, ale ankiety na 10 stron, dwie wizyty przedadopcyjne i warunek niepozostawiania zwierzaka samemu dłużej niż 4 godziny potrafią zniechęcić nawet najbardziej zaangażowanych. Media piszą wprost o „frustracji związanej z uciążliwą procedurą i wymaganiami, jakie kandydatom stawiają schroniska”. Jeśli nasz tryb życia nie mieści się w tych kryteriach, adopcja może okazać się niemożliwa.

4. Adaptacja zmienia życie domowników o 180 stopni
- Okres kwarantanny (często 2–3 tygodnie na spokojną aklimatyzację).
- Nowa rutyna – dodatkowe spacery, nauka czystości od zera.
- Bezsenne noce z wyjątku (wycie, stres, lęk separacyjny).
- Reorganizacja przestrzeni (klatki kennelowe, bramki, zabezpieczenia balkonów).
Według specjalistów od 20 do 30 % adoptowanych psów wraca do schronisk w ciągu pół roku właśnie z powodu problemów behawioralnych i braku przygotowania opiekuna. Trzeba więc mieć plan B – kogoś, kto pomoże w kryzysie, lub budżet na szkolenie.

5. Nie każdy dom jest dobrym domem dla psa „po przejściach”
Rodzina z małymi dziećmi, mieszkanie w bloku z cienkimi ścianami, częste delegacje – nie są dyskwalifikacją, ale oznaczają dużo większe ryzyko niepowodzenia adopcji. Czasem bezpieczniej (dla psa i ludzi) jest wybrać szczeniaka z legalnej, sprawdzonej hodowli, gdzie poznasz rodziców i przeszłość zwierzaka, a w razie kłopotów hodowca weźmie odpowiedzialność.

Podsumowanie – adopcja to piękny gest, ale… świadomy
Nie chodzi o zniechęcanie do ratowania zwierząt. Chodzi o to, by decyzja nie była wynikiem chwilowej mody czy internetowego hashtagu. Adoptowany pies może być wspaniałym towarzyszem – lub najtrudniejszym projektem w Twoim życiu. Zanim podpiszesz umowę:
- Zrób rachunek czasu, finansów i emocji.
- Zaplanuj współpracę z behawiorystą i weterynarzem.
- Przygotuj dom (i sąsiadów) na trudniejsze początki.
- Zaakceptuj, że „happy end” nie przychodzi od razu.
Jeśli mimo wszystko czujesz, że masz zasoby i cierpliwość, adoptuj – i zmieniaj psi świat na lepsze. Jeżeli nie – nie zadręczaj się poczuciem winy. Odpowiedzialne kupno z etycznej hodowli też może być dobrą (i dla psa, i dla Ciebie) decyzją.
Polecane produkty
Bufet dla psa – M – | NobleDOG
Pierwotna cena wynosiła: 149,00 zł.99,00 złAktualna cena wynosi: 99,00 zł.Najniższa cena z 30 dni: 149,00 zł.


